Witaj na moim blogu!

Z tej strony Michał Kumpicki.

Znajomi mówią, ze jestem człowiekiem renesansu. Dlaczego tak jest? Interesuję się wieloma sprawami, a moja ścieżka zawodowa też jest urozmaicona.

Lata szkolne.

Już w szkole podstawowej, jakoś w VI klasie postanowiłem, że zostanę leśnikiem. Jak pomyślałem tak zrobiłem. Skończyłem Technikum Leśne w Miliczu. To był piękny i beztroski okres w moim życiu. Wiadomo młodość. Po zakończeniu technikum poszedłem do pracy w Lasach Państwowych to był mój wymarzony zawód. Jednocześnie skończyłem zaoczne studia leśne w Poznaniu.

Zakładanie rodziny.

Poznałem odpowiednią dziewczynę, zakochałem się i postanowiliśmy założyć rodzinę. Standard. Nadal pracowałem w Lasach Państwowych, ale już w innym Nadleśnictwie i niestety w biurze. Zawsze uważałem, że esencją pracy leśnika jest praca w terenie. Dlatego praca w biurze coraz mniej mi się zaczynała podobać. Jednocześnie zacząłem interesować się marketingiem. Początkowo współpracowałem z firmą, która zajmowała się II filarem emerytalnym. wszystko było super, 8 godzin na etacie, potem do klientów. Urodziły się dzieci i miałem coraz mniej czasu dla nich. Biznes z II filarem skończył się jednego dnia, gdy wszedł zakaz promowania II filaru. Nic się nie stało miałem jeszcze pracę na etacie. Znajomy zaprosił mnie do Oriflame. Tam uczyłem się marketingu sieciowego. Wyjazdy szkolenia nowe znajomości.

Przełom

Miałem już dość pracy biurowej, nie widziałem sensu w przewracaniu papierków, chciałem do lasu. Zwolniłem się po prawi 15 latach pracy w lasach Państwowych i założyłem własną działalność gospodarczą. Jaki profil? Oczywiście usługi dla leśnictwa – to był rok 2008. Prawdziwy przełom w moim myśleniu, takie mentalne przestawienie nastąpiło jednak po przeczytaniu książki Roberta Kiyosakiego ?Bogaty ojciec, biedny ojciec?, która zmieniła mój sposób myślenia i zmotywowała do działania. Wiadomo, że Kiyosaki chce zarobić na swoich książkach i grach, wiadomo, że tabelki nie mają charakteru edukacyjnego, wiadomo, że autentyczność ?bogatego ojca? nie jest udowodniona ALE WIADOMO RÓWNIEŻ, że ta książka nie ma pokazać recepty na bogactwo i autor sam o tym mówi, TA KSIĄŻKA NAKAZUJE RUSZYĆ WŁASNYM ŁBEM !!! I ta książka pomogła mi zmieć moją mentalność, postanowiłem zmienić kwadranty.

Uczestniczyłem w pierwszej edycji „Internetowego Milionera” u Piotra Majewskiego w Gdańsku. Tam poznałem wspaniałych ludzi, którzy zostali moimi przyjaciółmi: Jurka Sempowicza, Izę Mantegazza, Pawła Krzyworączkę i wielu innych. Do dziś utrzymujemy kontakty, robimy wspólne biznesy, jeździmy na urlopy. Po szkoleniu napisałem wniosek i dostałem dotację z programu Innowacyjna Gospodarka. pieniądze przeznaczyłem na stworzenie 2 narzędzi pomocnych w biznesie MLM. Jednym z nich był Internetowy Konsultant MLM stworzony do rekrutacji dla firmy Oriflame, drugim jest działający do dziś, choć sprzedany przeze mnie wielokrotny autoresponder Pername do budowania list adresowych.

Zrezygnowałem ze współpracy z Oriflame na rzecz firmy Colway. Współpracowałem w tym projekcie z Izą. Zostałem menagerem, ale jakoś sprzedaż kremów, kosmetyków mi nie leżała, choć atmosfera w firmie była super, ciągnęło mnie do firm finansowych. Krótko współpracowałem z firmą odszkodowawczą. W międzyczasie uczestniczyłem w kilku szkoleniach Pawła Krzyworączki, który zaczął się niesamowicie szybko rozwijać. Prowadziłem nawet u Pawła jeden wykład. poznałem tam znów super ludzi, miedzy innymi: Tomasza Damiana i Marcina Godlewskiego.

Kryzys

Biznes leśny zaczął mi szwankować. Nałożyło się na to kilka przyczyn. Praca w dwóch biznesach, spadek stawek za usługi leśne. Nie byłem w stanie dopilnować dwóch firm. popełniłem wiele błędów, ale zawsze wyciągałem z tego wnioski i starałem się żeby porażka nauczyła mnie zawsze czegoś nowego.Narobiłem trochę długów, ale się tym nie przejmuję. podejmuję kolejne wyzwania i patrzę z nadzieją w przyszłość. Po 6 latach zamknąłem leśny biznes i zająłem się współpracą z firmą pośrednictwa finansowego, oczywiście w systemie MLM. To była bardzo dobra szkoła, wiele się nauczyłem, szczególnie jeśli chodzi o sprzedaż. Poznałem znów wspaniałych ludzi nastawionych na sukces.

Jak widzisz imałem się wielu zajęć, po drodze była jeszcze jakaś nieistotna firma MLM. Poznałem wiele planów marketingowych, systemów, sposobów podejścia do klientów. Ciągle się uczę.

Stabilizacja – jest coś takiego? Hmm pewne są tylko zmiany. 🙂

Ten blog ma na celu pokazać Ci, że istnieją skuteczne metody na połączenie tradycyjnego systemu MLM z e-biznesem. Świat idzie do przodu. Kto stoi w miejscu, ten się cofa. Są strategie i techniki, które pozwalają skutecznie promować Ciebie po to, abyś mógł szybciej osiągać sukces w Network marketingu. Wszystko czego potrzebujesz, aby osiągnąć sukces to wiara w to, że go osiągniesz. Umiejętne wykorzystanie narzędzi, inwestowanie w siebie i w swój rozwój, nie zamykanie się na nowe technologie to wszystko mogą być elementy sukcesu, Twojego sukcesu.

Zdaje sobie sprawę z tego, że każdy jest inny (i bardzo dobrze). Dla jednych tradycyjne sposoby prowadzenia biznesu MLM, będą tymi jedynymi i będą osiągać sukcesy. Inni połączą tradycyjne metody i dorzucając wykorzystanie nowego medium jakim jest Internet osiągną sukces . Znajdą się też osoby dla których, wykorzystanie Internetu stanie się podstawową metodą pracy. Ta ostatnia metoda jest szczególnie warta poleceniu dla osób niepełnosprawnych.

Najważniejsze jest to żebyś miał swoje bardzo silne Dlaczego. Dlaczego chcesz to robić, dlaczego chcesz się zmieniać i rozwijać, dlaczego chcesz osiągnąć sukces.

Znajdziesz tu też linki do ciekawych publikacji i innych stron, które mogą być dla Ciebie pomocne i inspirujące.

Szczerze życzę Ci sukcesu, żebyś za 5 lat był w miejscu, w którym chcesz być.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami, które będę systematycznie umieszczał proszę dokonaj subskrypcji tego bloga. Będzie mi bardzo miło, że zechcesz się z nimi zapoznać.

Pozdrawiam Cię serdecznie

Michał Kumpicki

06.04.2016r.

P.S.

Niektórzy pytają czy mam tylko tę jedną koszulę w paski – odpowiadam nie mam ich więcej 🙂